Historia elektrowni Svartsengi na półwyspie Reykjanes to doskonały przykład tego, jak problem inżynieryjny można przekuć w światowy sukces. Gdy w latach 70. budowano tę instalację, głównym wyzwaniem był skład chemiczny wody geotermalnej. Była to solanka o zasoleniu 2/3 wody morskiej, która natychmiast niszczyła zwykłe rury. Zastosowano więc system wymienników ciepła, gdzie geotermalna solanka ogrzewa świeżą wodę dla pobliskich miast. Schłodzona, ale wciąż bogata w krzemionkę solanka była wylewana na pobliskie pole lawowe, gdzie miała wsiąknąć w ziemię.
Okazało się jednak, że wytrącająca się krzemionka uszczelniła skały, tworząc rozległe, mleczno-niebieskie rozlewisko. Mieszkańcy zaczęli się w nim kąpać, zauważając lecznicze właściwości wody dla skóry. Tak narodziła się Błękitna Laguna (Blue Lagoon) – dziś jedno z najsłynniejszych SPA na świecie. Svartsengi stało się zalążkiem koncepcji "Resource Park" (Parku Zasobów), gdzie ideą jest brak odpadów. Wszystkie strumienie materii i energii są wykorzystywane przez różne firmy skupione wokół elektrowni.
Podstawowe dane projektu:
Jednym z najważniejszych partnerów w tym ekosystemie jest firma Carbon Recycling International (CRI). Obok elektrowni zbudowano zakład im. George’a Olaha, który wychwytuje dwutlenek węgla emitowany przez Svartsengi i łączy go z wodorem (produkowanym w procesie elektrolizy zasilanej geotermalnym prądem). W ten sposób powstaje "zielony metanol" (Vulcanol) – płynne paliwo odnawialne, które może napędzać statki, a nawet samochody osobowe, zamykając obieg węgla w przyrodzie.
Sama elektrownia, mimo swojego wieku, jest nieustannie modernizowana. Produkuje energię elektryczną i ciepło dla całego półwyspu Reykjanes. Jest to pierwsza na świecie elektrownia geotermalna, która połączyła produkcję energii z tak zaawansowanym przemysłem biotechnologicznym (produkcja kosmetyków z alg i krzemionki) oraz turystyką, udowadniając, że przemysł ciężki i ekologia mogą żyć w pełnej symbiozie.
